czwartek, 7 lutego 2013
poniedziałki
szukam czegos,
ale wiesz nic nie ma
wiec jem dobre sniadanie
tylko tyle czasu zeby isc
wiesz tyle tego sie nazbieralo
tylko jak powiedziec co powiedziec
moze nic nie mowic nie patrzec?
mam druga swiadomosc teraz,wiesz?
i nic nie mam i nic nie chce na nic nie czekam
i czemu sie rozgrzebywac tak patykiem
biegne bardzo szybko tak szybko jak umiem
padal grad
wkolo drzewa
i to bylo cos z wypruwania sie na zewnatrz,
dawania sie tej przyrodzie,
zjadlam paczki z wszytkich galazek,
potem wlozylam dlonie do kaluzy
usiadlam na ziemi
i smialam sie tak dlugo
az przyjemnosc kazala mi krzyczec
z
rozkoszy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz