ze wszystkich świętych
uświęconych chwil
została jedna
poumierały mi w doniczce
te co od Ciebie dostałam
opadają z listków
a mnie nic już nie dziwi
kwitnie na różowo jedna
pośród zgniłych odmętów
ratuje sie
podlewam ją codziennie
obserwując co zrobi i jak sie zachowa
sama ta jedna
niemożliwa
całuje Cie przez cztery godziny
gdy śpisz o niczym nie wiedząc
tak zwyczajnie
dla sprawdzenia
ale nic się nie dzieje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz